Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
211 postów 2679 komentarzy

Zwiastun Świtu

Mind Service - Poszukuję, badam, odkrywam, uświadamiam, prowokuję.

Jaka demokracja w Polsce?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

- Krótko mówiąc, jakiej demokracji chcemy?

Przyznam szczerze, że moim ideałem jest ustrój demokratyczny, ale nie liberalny - czyli demokracja bez przymiotników, rozumiana jako wola ludu. W polskiej konstytucji jest zapisana demokracja parlamentarna przez przedstawicieli. Uprawnieni do głosowania głosują na określone partie i listy wyborcze sporządzone przez przywódców partyjnych i ich prezydia. Szary obywatel nie ma żadnego wpływu na to kto się znajduje na liście do głosowania i na którym miejscu. A później ci wybrani w wyborach politycy zasiadają na miejscach posłów i senatorów i decydują o naszym losie. To system fasadowy, z demokracją jako władzą sprawowaną przez lud, mający niewiele wspólnego. A jeżeli później ci którzy zdobyli mandat posła lub senatora i uzyskali również immunitet oznaczający praktycznie całkowitą bezkarność i nieusuwalność to mamy obraz partiokracji a nie rządów ludu. - Obietnice wyborcze nie muszą być realizowane, a poseł który oszukał swoich wyborców obiecując im złote góry nie ponosi za to żadnych konsekwencji. Co najwyżej w następnych wyborach może nie zostać wybranym, jeśli wyborcy tak zdecydują. Co praktycznie nie ma szans na realizację.

Trudno się dziwić zwykłym ludziom obserwującym taki cyrk, że są tym totalnie zdegustowani i nie chodzą na wybory. Słychać powszechne opinie, że politycy tylko dlatego chcą zostać zawodowymi politykami, bo się "dorwać do koryta", a większość z tych polityków to nieudacznicy, którym wybór uratował życie, bo w biznesie lub normalnej pracy zginęli by marnie. No może karierę zrobili by w samorządzie, gdyż tam również często trafiają tacy, których nie stać na nic więcej i zadowolą się marnymi dwoma tysiakami oraz pracą za biurkiem i przerzucaniem papierków. Często dają się słyszeć głosy, czy w Polsce nie ma ludzi mądrych, takich którzy byli by w stanie pokierować państwem na najwyższym poziomie, bez medialnych wpadek i afer? - Są, tylko trzeba ich znaleźć, albo pomóc zaistnieć na scenie politycznej.

Trzeba oczywiście sobie zdawać z tego sprawę, że w obecnej sytuacji zmiana tego stanu jest niemożliwa, zaś wybór między PIS a PO jest wyborem mniejszego zła. O tyle to lepsza alternatywa, że tym razem, pierwszy raz od niepamiętnych czasów, ta partia realizuje obietnice wyborcze, zwłaszcza te socjalne. A co jeśli przestanie realizować? Jeśli pieniędzy w budżecie zabraknie? A co jeśli do władzy powrócą totalni oszuści, którzy za nic mają program wyborczy i obietnice, a kraj to dla nich h..j, d..a i kamieni kupa?

Wspomniałem, że zmiana tego stanu rzeczy w obecnym ustroju wynikającym wprost z konstytucji jest niemożliwa, ale co stoi na przeszkodzie, aby snuć wizje i opracowywać koncepcje polityczne, oraz zacząć prace nad nową ustawę zasadniczą, która w końcu będzie odpowiadała aspiracjom Polaków i w sposób nowoczesny i sprawiedliwy organizowała im państwo?

Taką wizją mogącą spowodować nowe spojrzenie na demokrację w Kraju i dać impuls dla rozwoju aktywności obywatelskiej jest moim zdaniem Demokracja Bezpośrednia, nazywana przez niektórych Demokracją Kulistą (Adevo), mylnie sprowadzaną do JOW-ów, czyli jednomandatowych okręgów wyborczych. JOW-y to nie wszystko, ale istotna część Demokracji Bezpośredniej. Pewne wzorce można przenieść z innych krajów, jak choćby ze Szwajcarii, albo z UK, ale wszystko musi zostać zaimplementowane do polskich warunków. No i udoskonalone.

Zacząć więc trzeba od opracowania nowej konstytucji, w której określimy ustrój i zasady demokratycznego wyboru władzy i organizację współistnienia obywateli.

Przytoczę w tym miejscu w dużej mierze to, co już kiedyś na ten temat pisałem, a co nic a nic, mimo upływu czasu, się nie zdezaktualizowało. Zobaczmy więc jakie powinny być założenia ramowe, od których należało by zacząć ogólnonarodową debatę nad kształtem przyszłej konstytucji.

Przede wszystkim władza powinna zostać oddana suwerenowi, który otrzymał by w końcu możliwość rządzenia bardziej bezpośredniego od obecnie obowiązującego systemu wybierania przedstawicieli raz na cztery lata, których umieszczają na listach wyborczych poszczególne partie, zaś wyborcy głosują na listy partyjne. A więc demokracja bezpośrednia i JOW-y - przykładem niech będzie zmodyfikowany system jednomandatowych okręgów wyborczych w UK, gdzie każdy może zgłosić nawet sam siebie w danym okręgu. Aby móc kandydować powinien mieszkać tam gdzie jego wyborcy, dajmy na to co najmniej 5 lat, mieć obywatelstwo polskie, być niekaranym za przestępstwa pospolite i w przeszłości nie być bankrutem (sądowe orzeczenie o niewypłacalności, w wyniku czego darowane są długi). Wybrany poseł powinien realizować program wyborczy tych, którzy go wybrali i ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje i czyny. Aby to wymusić należy dopuścić możliwość jego odwołania poprzez referendum w danym okręgu, gdy większość tych, którzy na niego głosowali, później zechciałoby cofnąć swoją rekomendację.

Demokracja Bezpośrednia to powszechne pytanie się Narodu w ogólnokrajowych referendach jakich rozwiązań chcą; np. od jakiego wieku dzieci powinny zaczynać edukację, albo zdecydować o wieku możliwego przejścia na emeryturę.

Każde referendum powinno być obligatoryjne, gdy pod wnioskiem podpisze się co najmniej 1 mln osób. W konkretnej sprawie nie powinno być ono powtarzane przed upływem 5 lat, chyba że zajdą nowe okoliczności. W mediach i w przestrzeni publicznej przy pomocy plakatów nie powinno się prowadzić kampanii wyborczej, zaś każdy kandydat sam powinien zatroszczyć się o to by jego program dotarł do jego lokalnych wyborców, np. poprzez organizowanie spotkań wyborczych i debat w swojej miejscowości.

Państwo dzięki nowej konstytucji powinno przestać być opresyjne, a władza przestać być autorytarna. Urzędnicy państwowi osobiście oraz swoim majątkiem powinni odpowiadać za błędne decyzje. Zagwarantować należy prawa obywatelskie, nabyte i prawa mniejszości; a także dopuścić do współrządzenia i konsultacji w ograniczonym zakresie opozycję, czyli powinna obowiązywać demokracja liberalna (wiem, mylące określenie), jako najwyższy stopień demokratycznego rozwoju społeczeństwa.

Proponował bym zachowanie trójpodziału władzy, zaś władza sądownicza, jak i każda inna, w tym samorządowa powinna być wyłaniana bezpośrednio przez obywateli. A zatem koniec z kastami i korporacjami, które chcą same siebie wybierać, cieszyć się nadzwyczajnymi przywilejami i za nic nie odpowiadać. Nie sądzę, aby trzeba było wymuszać ograniczenie kadencyjności sędziów, prokuratorów okręgowych, parlamentarzystów czy samorządowców, którzy jeśli sobie zasłużyli i nadal cieszą się zaufaniem wyborców - by mogli być wybierani na kolejne kadencje.

Prezydent powinien być najważniejszą osobą w państwie, być zwierzchnikiem sił zbrojnych, a w razie wojny naczelnym wodzem. Powinien też reprezentować kraj na zewnątrz, pełnić funkcje reprezentacyjne, kształtować politykę międzynarodową i powoływać ambasadorów oraz ministra obrony narodowej. Powinien mieć też głos rozstrzygający w sporach kompetencyjnych np. między Trybunałem Konstytucyjnym a parlamentem. Prezydent powinien być wybierany tak jak dotychczas w wyborach powszechnych.

Moim zdaniem należy zachować drugą izbę parlamentu, która ma ważną do pełnienia funkcję kontrolną, wymusza wysoką jakość stanowionego prawa, może wprowadzać poprawki do ustaw i cofać je do sejmu, zaś poprawki i odrzucenie veta senatu powinno być możliwe przez wymaganą większość 2/3.

Podobnie z wyrokami TK, które w żadnym wypadku nie powinny być ostateczne, zaś większość 2/3 powinna mieć możliwość ich odrzucenia.

Sędziów TK powinno się wybierać w wyborach powszechnych spośród osób rekomendowanych przez prezydenta. Co najmniej trzech kandydatów na jedno miejsce. Powinny to być osoby o najwyższych kwalifikacjach prawnych, z dużą praktyką, raczej apolityczne, np. znani i uznani sędziowie sądów powszechnych po zakończeniu kariery zawodowej.

Należało by się zastanowić nad wyborami do senatu, który nie powinien powielać rozkładu głosów w sejmie. Być może sprawę by załatwiła odnowa połowy składu co 4 lata? Albo też by mogli w nim zasiadać dożywotnio byli prezydenci, premierzy, prymas, czyli coś na kształt brytyjskiej Izby Lordów.

W konstytucji powinien znaleźć się zapis, że Rzeczpospolita Polska jest państwem prawa, zaś polskie prawo jest prawem najwyższym, tj. żadne regulacje UE, TSUE, Banku Światowego, TTIP, ONZ, regulamin Facebooka, itp. nie mogą być ponad prawem krajowym.

Preambuła powinna zawierać określenia ideowe i światopoglądowe najważniejsze dla Narodu, których później należało by się trzymać.

Wolność i równość gospodarcza, własność prywatna, gospodarka rynkowa, powinny być zagwarantowane w konstytucji. Słynna Ustawa Wilczka powinna znaleźć odbicie w najważniejszych punktach ustawy zasadniczej. Konstytucja powinna ograniczać monopole, zabraniać zmów cenowych i nadmiernych zysków, oraz gwarantować prawa konsumenckie.

Konstytucja powinna gwarantować też wolność słowa i prasy, oraz zabraniać propagandy i działań agenturalnych prowadzonych przez czynniki zewnętrzne i wrogie. Każdy obywatel powinien mieć zagwarantowane prawo do informacji. Innymi słowy ukrywanie wiedzy o istotnych wydarzeniach powinno być zakazane. W ustawie zasadniczej powinny znaleźć się też zapisy o obiektywizmie i pluralizmie w mediach publicznych i równomiernym prezentowaniu stanowisk poszczególnych sił politycznych. Konstytucja powinna zakazywać też cenzury, nieuzasadnionej inwigilacji i tzw. poprawności politycznej.

Konstytucja powinna gwarantować prawo do swobodnego praktykowania religii, zaś życie ludzkie powinno być chronione od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci. Eutanazja powinna być zakazana. Zaś antykoncepcja, badania prenatalne, in vitro, usuwanie niechcianej ciąży powinny być dopuszczalne w rozsądnych granicach; najlepiej odzwierciedlać stan obecnego consensusu, a jak nie - vide referendum. Przepisy szczegółowe w tym zakresie powinny określać ustawy. Polska powinna pozostać państwem świeckim, zaś wszyscy przebywający na jej terytorium powinni szanować kulturę, zwyczaje oraz kultywować tysiącletnią historię i tradycje Rzeczypospolitej wynikające z przynależności do Cywilizacji Łacińskiej oraz wartości chrześcijańskich.

W konstytucji powinny znaleźć się zapisy o równości wszystkich obywateli wobec prawa, prawie do obrony (jak kogoś nie stać - to do bezpłatnej pomocy adwokata), prawie odmowy zeznań, maksymalnym czasie zatrzymania w areszcie bez postawienia zarzutów do 48 godzin, oraz ochronie wizerunku i uznaniu za niewinnego do czasu prawomocnego wyroku. Kara śmierci powinna być zakazana.

Oczywiście to nie wszystkie najważniejsze punkty ustrojowe, na których powinny być oparte poszczególne zapisy nowej konstytucji. Wiele nie zostało tu zasygnalizowanych ze względu na szczupłość notki. Na przykład to, że konstytucja powinna określać symbole i barwy narodowe, oraz wymuszać dla nich odpowiednią ochronę i szacunek.

Powyższy artykuł pokazuje jednak drogę do zdefiniowania tych najważniejszych założeń ustrojowych, mających znaleźć odzwierciedlenie w nowej Konstytucji Polski na miarę ambicji Polaków i dla wyznaczenia drogi do lepiej zorganizowanego społeczeństwa i pomyślności przyszłych pokoleń.

Zakres pytań ustrojowych też ma swoje ograniczenia, gdyż raczej oczywistym jest że nie ma potrzeby pytać o to, czy Polska powinna być monarchią dziedziczną, czy demokracją parlamentarną, albo czy jednolita konstytucja powinna obowiązywać na całym terytorium, czy też każde województwo, a może powiat może mieć swoją.

Wiele jest także pytań bardzo ważnych, wręcz fundamentalnych z punktu widzenia obywatela, jak np. swobodny dostęp do broni palnej, jednak nie wydaje się właściwym aby wszystkie tego typu ustalenia, prawa, czy obowiązki musiały być zapisane w konstytucji. Demokracja Bezpośrednia, jako ustrój powinna zostać wpisana do konstytucji.

A teraz o wątpliwościach. Niektórych. Często podnoszone są kwestie, czy ludzie mają wystarczające kompetencje, aby podejmować skomplikowane decyzje, czy są wystarczająco świadomi i dojrzali, czy nie są zbyt głupi?

Jak wiemy ten argument jest tak stary, jak stara jest demokracja i jest podnoszony od dawna, ale i aktualny również dzisiaj. Ludzie w swojej masie są jakoby ograniczeni i podatni na manipulację, dlatego to mityczne elity powinny decydować, co dla wszystkich jest lepsze. Jeszcze nie tak dawno było słychać obawy przed umożliwieniem oddania kobietom prawa głosu, bo podobno nie były w stanie. I co? Okazało się, że są często mądrzejsze i sprytniejsze od mężczyzn, i dzisiaj już nikogo nie dziwi i nie bulwersuje kobieta szef, businesswoman, kobieta- poseł, czy kobieta- premier. Dlatego takie obawy, moim zdaniem można włożyć między bajki. Przy dzisiejszej powszechnej edukacji i łatwym dostępem do wiedzy w książkach i w Internecie zwykły szary człowiek, robotnik w fabryce, czy rolnik hodujący krowy, ma często więcej rozumu i zdrowego rozsądku niż zawodowy polityk ze stolicy, oderwany od rzeczywistości i dopiero zmuszony pojechać na prowincję aby dowiedzieć się czego oczekują ludzie.

Zwykli ludzie są w stanie najlepiej zdecydować o swoim życiu, a plebiscyt, który musi poprzedzać intensywna, merytoryczna dyskusja pozwala wyrobić sobie zdanie każdemu. Posłowie i senatorowie również nie są ekspertami w kwestiach, o których przychodzi im podejmować decyzje, a często głosują pod przymusem dyscypliny partyjnej. Często nie ma tam miejsca na ekspertów, społeczne konsultacje i inne bzdety, gdy trzeba przegłosować setki poprawek w nocy i przepchnąć jakąś ustawę przez dwa czytania w ciągu paru godzin.

Demokracja bezpośrednia w postaci nadchodzącego referendum w ważnej kwestii wymusza niejako ogólno- narodową debatę, powszechne zainteresowanie i pogłębienie wiedzy na ten temat, refleksję w sumieniach i rozmowy z najbliższymi.
Dzięki temu każdy ma szansę poczuć się odpowiedzialnym za najważniejsze sprawy, nie tylko za siebie ale i za własną rodzinę, za Naród i Polskę w której żyje. A tego chyba byśmy chcieli?

Chętnie zapoznam się z opiniami i propozycjami w tym temacie.

KOMENTARZE

  • Jak wyegzekwować przestrzeganie konstytucji?
    Obecna konstytucja nie jest wcale zła, tylko "wadza" ma ją w tyłku!
    Każda inna konstytucja będzie warta tyle samo co obecna, jeśli nie będzie jakiejś potężnej siły politycznej która zapewni jej przestrzeganie!
    Jaka to ma być siła? Kto ma ją wyłonić i w jaki sposób?
    Obecna konstytucja jest nic nie znaczącym świstkiem papieru, byle urzędniczyna ma ją w dupie i jest bezkarny!
    Jak to zmienić, jeśli Konstytucja ma zapewnić rzeczywistą ochronę obywateli??
  • @władek 17:29:18
    Obecna konstytucja jest zła. Jest nadmiernie rozbudowana, wewnętrznie sprzeczna i pozwalająca na jej dowolną interpretację, co np. taki Rzepliński często wykorzystywał. Obecna postkomunistyczna konstytucja betonuje komunistów i sankcjonuje różne patologie. Uważam, że trzeba ją jak najszybciej zmienić. Przede wszystkim mocno zredukować tylko do spraw najważniejszych.
  • Demokracja szwajcarska
    Moim zdaniem demokracja sprawdza się tylko i wyłącznie na poziomie gminy, czy jak w Szwajcarii, kantonu. Czyli tylko w malutkim, suwerennym i niepodległym kraiku. Takie gminy mogą tworzyć większe konfederacje wielkości Polski, czy nawet całej Europy, na których czele będzie stał jakiś rząd z premierem, prezydentem czy królem, wybieranym pośrednio przez przywódców autonomicznych gmin. Taki przywódca konfederacji suwerennych kraików powinien zajmować się tylko i wyłącznie dyplomacją i armią - by to robić musi mieć tajne dane i prowadzić sekretne rozmowy, więc kompletnie nie ma sensu by go wybierał cały lud. Natomiast cały lud ma kompetencje by na poziomie swojej gminy decydować o dobru wspólnym tej gminy. Ma sens by wszyscy mieszkańcy wybierali wójta rządzącego tym dobrem wspólnym i by o ważniejszych sprawach decydowali w referendach. I mogą decydować czy szkoły, szpitale, a nawet sklepy czy fabryki, należy wciągnąć do dobra wspólnego, czy też pozostawić to prywatne.

    Ale kompletnie bez sensu jest, by lud wszystkich gmin cokolwiek demokratycznie decydował w głosowaniu o wszystkich gminach. Takie totalne decyzje na szczeblu centralnym będą zawsze złe - czego przykładem są współczesne państwa.
  • @GPS 17:43:40
    "czego przykładem są współczesne państwa"
    - Które konkretnie i co jest złego np. w ustroju demokratycznym Szwajcarii albo UK?
  • @Mind Service 17:46:20
    Większość państw w Europie na szczeblu centralnym decyduje o tym od jakiego wieku dzieci powinny zaczynać edukację, i decydują o wieku możliwego przejścia na emeryturę. To jest złe, bezsensowne, bzdurne. Każdy sam, z osobna może zdecydować kiedy posłać swoje dziecko do szkoły i kiedy przejść na emeryturę. Gdyby o tym decydować w referendum byłoby jeszcze gorzej. Ewentualnie można pogodzić się z tym, żeby o tym decydować na poziomie gminy, co też jest bez sensu. Im wyżej się o tym decyduje tym gorzej. Więc relatywnie Szwajcaria jest w Europie najlepsza.

    Sama demokracja nic nie znaczy. Kluczowe jest to, o czym konretnie ma się decydować demokratycznie i na jakim szczeblu. O kwestiach związanych z edukacją, lecznictwem, ubezpieczeniami społecznymi i wieloma innymi, którymi zajmują się współczesne państwa socjaldemokratyczne, nie ma sensu decydować na szczeblu centralnym - i czy się to robi demokratycznie czy jakkolwiek inaczej, nie ma kompletnie znaczenia.

    Demokracja może służyć dobru, albo złu. Gdy służy wybieraniu pomiędzy różnymi rozwiązaniami socjalistycznymi to jest zła.
  • Jaka demokracja w Polsce?
    .
    Zapisana prawidłowo - demokracja parlamentarna, ale od wieków panuje dyktatura liczby nieparzystej, która blokuje prawdziwą równowagę systemu władzy.
  • @GPS 18:16:18
    Widzę, że zgadzamy się co do tego, że pewne sprawy muszą być sztywno określone (np. w konstytucji), a inne mogą być poddawane pod głosowanie a następnie realizowane przez organa państwowe. Zgoda, że nie wszystko musi być rozstrzygane na poziomie centralnym, ale są takie które muszą, np. kryteria ocen nauczania, czy wiek rozpoczynania nauki przez dzieci. Chodzi jednak o to, żeby o tych ogólnych zasadach mogli decydować obywatele w ogólnonarodowym referendum. Rodzice mieli by szansę się wypowiedzieć, czy lepiej jest tak jak teraz, gdy dzieci rozpoczynają naukę w wieku 3-4 lat, czy może należało by to przesunąć, np. na lat 5, czy 6. Była by wtedy szansa przyjrzeć się tym różnym rozwiązaniom edukacyjnym i porównać, czy wiek późniejszy, np. 5, czy 6 lat jest lepszy. Są państwa, gdzie dzieci rozpoczynają edukację nawet w wieku 6-ciu lat. A tak mamy odgórne zasady, którym wszyscy muszą się podporządkować. Edukacja to oczywiście tylko jeden z przykładów.
    Tyle, że nie wszystko rozstrzygnięte w referendum mogło by zostać zrealizowane ze względu na to, że budżet nie jest z gumy. Np. dzisiaj opieka lekarska, ambulatoryjna, pobyt w szpitalu i leki są bezpłatne dla dzieci do 16 lat, dla osób mało zarabiających, przewlekle chorych, oraz dla rencistów i inwalidów. Oczywiście wszyscy by chcieli się leczyć za darmo, więc rząd miałby jasno określoną ścieżkę do której ma dążyć, ale każdy musiał by zrozumieć, że nie można tego wprowadzić od razu.
  • @goodness 19:51:56
    "Zapisana prawidłowo - demokracja parlamentarna"
    - Teraz tak, ale przecież tak nie musi być. Panujący system demokratyczny może być przecież udoskonalany. Lepszym rozwiązaniem jest demokracja bezpośrednia, o czym w notce przekonywałem.
  • "Jaka demokracja w Polsce?"
    ----------------------
    Na pewno nie szatańska - ale przecież innej nie ma. Nie ma!
  • @demonkracja 21:56:55
    Jak widzisz wszędzie szatana, to myślę iż powinieneś się pomodlić. A najlepiej pójdź do księdza i mu powiedz z czym masz problem.
  • @Mind Service 22:06:44
    Księża nie mają tego problemu. Bo gdy gwałci taki dziecko to.. winę ponosi szatan.
    Widzi to dopiero po fakcie, bo przed, to zawiązuje z nim spółkę.

    Na ile znam komentatora ,,demonkracja" to wiem że na 100% nie skorzysta.
  • @Oracz 22:19:18
    Zauważ łaskawie, że notka jest na inny temat. Byłbym więc wdzięczny gdybyś nie poruszał zagadnień z nią nie związanych.
  • @władek 17:29:18
    Jest zła. Nie ma trójpodziału władzxy. Wykonawcza wchodzi z ustawodawstwem, a posłowie tylko przyklepują. TK czasami też czasami uzurpował sobie kompetencje ustawodawcze..
    Poza tym, kto ważniejszy? Prezydent czy premier? Gdyby to było jasne, nie byłoby szopek z walką o stołek między L. Kaczyńskim a Tuskiem.
    Konstytucja jest beznadziejna.
  • @Wican 22:52:03
    OK, a jakieś wnioski?
  • @Mind Service 22:53:51
    Żadnego jow, żadnej demokracji bezxpośredniej. Zresztą, Polacy referenda mają gdzieś. A ordynacja? Powinna być naprawdę proporcjonalna i bez progów.
    Ciekawe, że w Szwajcarii jest proporcjonalna ordynacje, ale obie izby parlamentu są sobie równe. Ale dawno odeszli od d'Hondta
  • @Mind Service 21:22:45
    .
    Jak demokracja bezpośrednia może być lepsza od demokracji parlamentarnej – czegoś, co było zablokowane i ciągle jest zablokowane, dlatego nigdy nie mogła działać?

    Bez sprawnego systemu Demokracji, będzie tylko gorzej z periodyczną dyktaturą.
  • @Mind Service 22:53:51
    A szczegółowo, to najlepszym wydaje mi się ordynacja Hare'a Niemeyera.
    To ordynacja metodą matematycznej proporcji
  • @Wican 23:07:39
    Why not?
    Ale rozumiem, że wg Ciebie jest dobrze tak jak jest i nie trzeba niczego ulepszać. Demokracja Bezpośrednia jest niepotrzebna? Szanuję wybór, ale się z nim nie zgadzam.
  • Brawo
    5* ale wydaje mi się, że w Polsce dyskusja na ten temat jest już bardziej zaawansowana. Trzeba dyskutować i pokazywać ludziom: można inaczej.
  • @Mind Service 23:12:30
    Demokracja bezpośrednia? Ja się godzę z rzeczywistością. A wynzawcy jow dostali liścia, gdy było referendum na ten temat. Frekwencja mniej niż 10%.
    Dobrze nie jest, bo mamy m.in. ordynację H'ondta. Po prostu. I dlatego, że wielu polskich polityków to po szkoleniach zagranicznych i reprezentują interesy obcych. A jow? Mamy też w Bangladeszu. Ordynacja nie jest warunkiem sine qua non, aby coś sie zmieniło. Nic się nie zmieni. Obie główne partie tak zdemolowały system prawny w ostatnich latach i tak podzieliły naród, że będziemy tylko dryfować.
  • @Mind Service 23:12:30
    A jow mamy w wyborach do senatu, w wyborach samorządowych. Ja bym był zwolennikiem obligatoryjnego referendum, ale przy co najmniej pół milionie podpisów i koszty powinien ponieść pomysłodawca. O ile referendum nie łamie konstytucji. W Szwajcarii tak jest (acz starczy 100 000 podpisów, ale tam mieszka mniej ludzi). Ale Szwajcarzy chętnie się na takie coś zrzucają. Można próbować w Polsce. Ale koszta organizacji (druk kart, opłacanie komisji, wynajmy sal) ponoszą pomysłodawcy referendum.
  • Jak to zmienić, jeśli Konstytucja ma zapewnić rzeczywistą ochronę obywateli??
    Ważne pytanie. To globalne koncerny łamią przy udziale swoich sejmowych lobbystów konstytucję.
    Dlatego trzeba zacząć od podstaw.

    Poprzyj postulat #ŻŻ
    https://1polska.pl/postulaty/Zadnego_Zyda_239

    Może jutro wstawię u siebie na bloga, gdyż to jest mój postulat.
  • @adevo 23:16:14
    "Trzeba dyskutować i pokazywać ludziom"
    - Też uważam, że trzeba, jakkolwiek mam świadomość, że w obecnej sytuacji politycznej i konstytucyjnej to nierealne, ale czy nie jest tak, że kropla drąży skałę?
  • @Wican 23:21:01
    "koszty powinien ponieść pomysłodawca"
    - Bez przesady. Koszty referendum nie muszą być wcale takie duże. Już dzisiaj można głosować telefonicznie, przez Internet, czy korespondencyjnie - wtedy koszty radykalnie maleją.
    To podobnie jak z urzędem. Aby wymienić, czy przedłużyć prawo jazdy wystarczy odesłać je pocztą, a po kilku dniach listonosz przyniesie nam nowe uprawnienie. Urzędy komunikacyjne z okienkami i kolejkami petentów to już historia.
    Innymi słowy trzeba iść z duchem czasu, a wtedy koszty zmniejszają się "nawet o połowę - o połowę" :)
  • @adevo 23:25:27
    "Żadnego Żyda"
    - Ha, ha ha! Ale wiesz, że to nie przejdzie?
  • @Mind Service 23:33:07
    tym bardziej. SKoro są nieduże, to niech pomysłodawca zbiera kasę. I nie powinno być żadnych pozwoleń ani limitów. Skoro ktoś podpisy zebrał, niech zbierze też kasę. To odetnie różnyc wariatów, którzy mogą chcieć tylko zamieszania. Ale skoro przez telefon czy net, to trzeba załatwic odpowiedni numer, stronę netową. Liczyć glosy. Takie płacenie, uczyłoby odpowiedzialności i dawałoby szansę na frekwencję.
  • @Wican 23:37:26
    Kartoteki wyborców, strona internetowa do głosowania - wielokrotnego użytku już dawno jest. Liczenie głosów jest automatyczne, to dzisiaj robią automaty. Więc nie przesadzajmy z tymi kosztami.
    Podobnie jak z kampanią wyborczą wzorowaną na UK, którą każdy sam musiałby sfinansować. Powtórzę: zakaz płatnych reklam w mediach, zakaz wieszania plakatów wyborczych - czyli zupełnie inaczej niż w Polsce, gdzie kampania kosztuje partie grube miliony, i później te koszty są zwracane z budżetu. A po co, skoro można praktycznie bezkosztowo i równie skutecznie?
  • @Mind Service 22:06:44
    "Jak widzisz wszędzie szatana, to myślę iż powinieneś się pomodlić. A najlepiej pójdź do księdza i mu powiedz z czym masz problem."
    --------------------
    Problem nie jest - w widzeniu wszędzie - kosmatej łapki dzieci diabła - tylko poważnym problemem jest - niewidzenie tej kosmatej łapki w tzw. demonkraturze.
    Wniosek?
    Tzw. demonkraturę wymyślono w najdalszych zakątkach Piekła - opierając ją w wyrachowany sposób - na wrodzonej ułomności ludzkiej.
  • @Mind Service 23:52:51
    Ale to właśnie uczenie odpowiedzialności. Bo wtedy stawia się na szale swoje pieniądze. A dlaczego na to ma sie dorzucać ktoś, kto nie popiera postulatu?
    Poza tym, najpierw nalezałoby odbudować w Polsce faktyczną własność oraz odbudować wspólnotę (czyli jak chcę coś budować na swoim podwórku to nie idę do gminy i powiatu, ale zbieram podpisy ze zgodą od sąsiadów). A tutaj pokolenia zabraknie, aby to odbudować, o ile w ogóle to nastąpi. Obecnie nastąpiłoby dalsze skłócanie, a większość i tam ma to gdzieś. Polacy zostali oduczeni odpowiedzialności
  • @Wican 23:11:20
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_Hare’a-Niemeyera

    Ta ordynacja nie uwzględnia czwartej władzy – reprezentantów ludu, tylko uwzględnia reprezentantów różnych partii.

    Dziwne jakim sposobem szczegółowo potwierdza i uzasadnia liczbę np 100 senatorów?
    Jak poważnie można rozmawiać o równowadze władzy demokracji, używając jednostek – wiele, mniej, większość, mniejszość, nie ważne głosy itd....?
  • @goodness 11:21:51
    A słyszałeś o grze w: nożyce, kamień, papier? 3 mogą też być równoważne. A obecnie mamy 560 reprezentantów ludu, nie licząc tysięcy radnych.
    A ordynacja Hare Niemeyera, wydaje mi się najsprawiedliwsza.
    W jow teoretycznie, przewagę w parlamencie może uzyskać formacja o poparciu społecznym na poziomie 20. I wygrać wybory z partią, która będzie miała ogólne poparcie społeczne na poziomie np. 23%. Czyli jest niesprawiedliwa. I gdyby dzisiaj wprowadzono w Polsce jow, to wygrywaliby kandydaci ze znakiem firmowym PiS lub PO. Ewentualnie RAŚ i Mniejszość Niemiecka. Decydowałaby franczyza, a drugim elementem byłby sukces formacji mniejszości etnicznych i narodowych.
  • Jedna Polska
    Ruchy oddolne Polaków, którzy zmuszeni zostali zająć się polityką, bo dostrzegli jak zakłamany i skorumpowany system ich otacza, powstają i chyba jest nas coraz więcej. Zapraszam do dołączania do nas - 1Polska.pl

    Przygotowujemy się na jesienne wybory, szukamy rodaków, którym zależy na interesie Polski i dobrobycie Polaków, tylko nie przez wyzysk innych, ale przez wspólny wysiłek.

    Moje postulaty umieściłem na https://321my.wordpress.com/1polska/

    Pozdrawiam,
    Damian
  • @Wican 12:10:13
    3 przedmioty w kole mogą być równoważne, ale dla żywej istoty, taka zamknięta przestrzeń to śmiertelna niewola.
    Wielkie kombinacje proponujesz, aż trudno się połapać.
    Nic nie rozumiem.
    Podstawę parlamentarną opierasz na 560 reprezentantach – jednostkach polskiej demokracji.

    Ale jakim prawem - naturalnym, czy źle stanowionym?
    Żywe jednostki demokracji podlegają prawu natury w czasie np jednej doby 24 h.

    Ciekawe, jak kombinujesz, że obliczasz sumę 560 przedstawicieli Polaków, bez oparcia o martwe przedmioty??

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

ULUBIENI AUTORZY